Archiwum Lipiec, 2004

ROZKAZJESTROZKAZ

29 lipca 2004

Przeglądając przyjacielski kooperatywny blog na blogspocie trafiam na tajemniczy rozkaz: Więc go wypełniam: gdzieś_tu_obok dwuipółletni Siemens, ekran mono, przechodzona bateria, nie jestem trendywaty. O, jak dobrze! DOBREJnocy, świecie.

A TERAZ? TERAZ TO

27 lipca 2004

się pisze na legalu o snach , które nie chcą się stawić na żądanie.

LIPIEC: podsumowanie

27 lipca 2004

miesiąc jeszcze nieskończony, a tu się ciśnie na usta podsumowanie. Spędzony głównie na odpędzaniu tęsknot i myśli, po to by >> móc z powrotem skupić się na małym / niechcianym / niewyraźnym / niespełnionym / lichym / kruchym – przeważnie nieudanym odpędzaniu. Czyli: lgnięciu. Cóż, Dodatni musi się nauczyć stawiać czoła słabościom. Kolejne, oddany inercji. […]

„NIEOBECNY SAM SOBIE SZKODZI”

25 lipca 2004

napis wspomnianej treści znajduje Dodatni na kapslu Tymbarku niedzielnym popołudniem. Odkrycie to – w połączeniu z faktem, iż właśnie dziś kończy się na Dolnym Śląsku impreza kulturalna, w której dotąd maczał palce, ale w tym roku nie bardzo – sugeruje możliwość postawienia pytania: czy Najwyższy aby nie wrócił może do tej nietypowej formy komunikacji z […]

DODATNI WRÓCIŁ

23 lipca 2004

(bo to tu jesienią zero-trzy debiutował ze swoim dziennikiem) do życia w tej przestrzeni, żeby dać tu schronienie myślom, które czuły się ubogimi, dalekimi krewnymi ze wsi w REZYDENCJI. Zostawiliśmy tu takie kuchenne drzwi, przez które mniej będą się krępowały wejść na salony. W dodatku świadomie zabraliśmy gościom możliwość komentowania ich stroju, sposobu wyrażania, czy […]

ZAWIESZA MI SIĘ

21 lipca 2004

system DODATNI’71, do objawów należą: uporczywe mulenie, tępe spojrzenia, zastoje procesora, szukam numeru do pomocy technicznej nie mogę znaleźć, potem ciężko się dodzwonić, linie przeciążone, ale już jest, już jest, wreszcie Konsultant mi doradza. Znajdujemy rozwiązanie. i tak do następnego razu. Dobrze, że jest to call center, że zawsze mogę się zawsze zwrócić o pomoc. […]

1, 2, 3, W SKOJARZENIA GRASZ TY

20 lipca 2004

— Dla wyjaśnienia dodam, że bynajmniej nie mam szyderczego uśmiechu z powodu całej historii… wręcz odwrotnie… uśmiech w drugą stronę… a skojarzenia , jak to ze skojarzeniami bywa… dopadają Dodatniego nagle, kiedy przygląda się światu z rozdziawioną gębą.

VIVA DAS WEGAZ

17 lipca 2004

sobotnie przedpołudnie Dodatni spędza nad sztuką przy akompaniamencie telewizji muzycznej, w której z zaprawdę iście niemiecką punktualnością ktoś próbuje mi sprzedać niebywale wyszukane melodyjki do telefonu, reklamując podekscytowanym, miłym głosem tytuł jednej z nich: F**k You All. I w tym akurat jestem w stanie się z nim zgodzić.

MUZYCZNEJ TELEWIZJI

14 lipca 2004

ciąg dalszy – właśnie się dodatnio obejrzało najnowszy klip TRAVIS „Love will come through” i coś mi szeptało, że skręcono go na polskim blokowisku… i dobrze szeptało… Czek_yt: >>

PODROBY

14 lipca 2004

taką wg Dodatniego tabliczkę powinien nosić dział z polskimi płytami w sklepach z muzyką. Oglądając klip pewnej grupy, podrabiającej na maxa Radiohead, dochodzi on do wniosku, że na Odrze wznosić się musi jakaś niewidzialna granica. Równie dobrze moglibyśmy nazywać się Kserolandia. Inspiracja – czemu nie-, ale rżnięcie… nie_ko_nie_cznieeeeeeee….


  • RSS